poniedziałek, 1 lipca 2019

Jak osiągnąć pewność siebie w praktyce prawniczej?

jak byc pewnym siebieOstatnie rozmowy ze znajomymi z branży prawniczej, kazały mi się zastanowić nad kwestią pewności siebie w trakcie wykonywania czynności zawodowych. I nie chodzi tu tyle o występowanie przed sądami, czy organami administracyjnymi, ani o kwestie śmiałości, ale o pewność siebie w podejmowaniu i argumentowaniu rozwiązań prawnych. Okazuje się bowiem, że wiele osób, w szczególności takich jak ja - czyli na początku kariery prawniczej, ma wiele wątpliwości w zakresie twierdzeń i poglądów, które podejmują i argumentują w związku z wykonywaną pracą. Dziś kilka rozważań w tym temacie.


Jestem na stracie - jestem gorszy i moje zdanie znaczy mniej?


Przyznam się, że przez bardzo długi czas tak myślałam i wciąż mi się to zdarza. Jest to bardzo blokujące, bo już na stracie zakładam, że myślę i analizuję źle (choć niekoniecznie jest to prawdą).

Takie podejście do wykonywania zadań hamuje naszą kreatywność i dusi w nas wystąpienie przed szereg być może z jakimś nowym poglądem, który wydaje nam się słuszny (bo przecież taki smark jak ja nie może mieć własnego zdania).

Zdaje się, że generalnie takie poczucie w młodym prawniku często ma swoje korzenie w społecznym przekonaniu - starszy, to mądrzejszy, profesor, to więcej wie. I ku oburzeniu wielu, śmiem się z tym nie zgodzić, tak samo jak nie zgadzam się z tym, że komuś wyłącznie przez starszeństwo należy się szacunek i boska cześć.

Takie założenia i trwanie w takich przekonaniach prowadzi do sytuacji, w której człowiek, który tak naprawdę często prezentuje duży poziom wiedzy, jest skreślany na starcie, bo "jest młody". Powiedzcie mi, że nie istnieje dyskryminacja ze względu na wiek, to zaśmieję się Wam prosto w twarz. Co do zasady, gdy ktoś ma do wyboru skorzystanie z usług młodego prawnika lub istniejącego na rynku wiele lat, pójdzie do tego drugiego. Czy to jest złe? Nie. Mamy wolny wybór. Natomiast zupełnie nie przesądza to o wiedzy i umiejętnościach tego pierwszego.

I im szybciej sobie to uświadomimy, tym lepiej będzie nam się praktykowało prawo. Zaznaczam przy tym, że nie mówię tu o kolejnej skrajności, czyli zbytnim zaufaniu swojemu "młodemu" rozumowi i sile wieku, a o zdrowym docenieniu swoich własnych możliwości.

Warto walczyć ze stereotypami, zaczynając od zmiany własnego myślenia. W tym przypadku zaufaniu sobie, a nie przesadnym umniejszaniu swoich umiejętności.

Samodzielność paraliżuje


Kolejną przyczyną, która wpływa na pomniejszenie w nas poczucia pewności siebie, może być fakt, że w pewnym momencie przestajemy być uczniem/studentem, a na nasze barki ceduje się większą samodzielność i niezależność.

Takie działanie co do zasady może przynieść wiele korzyści, ponieważ im więcej samodzielności, tym więcej odpowiedzialności, przez co staramy się bardziej, co korzystnie wpływa na poszerzenie naszych kompetencji.

Z drugiej strony świadomość samodzielności i odpowiedzialności wpływa na nasze pojmowanie siebie w strukturze pełnomocnik-klient. Czujemy na sobie ciężar tego, że oto w naszych rękach ważą się czyjeś losy. Może brzmi to patetycznie, ale świadczymy pomoc prawną na rzecz danej osoby, a nie jakiegoś bliżej nieokreślonego ogółu i myśl o tym sprawia, że czujemy, że od nas może zależeć jak potoczą się czyjeś losy. Często też wyolbrzymiamy to poczucie wpływu na ludzkie dzieje, i tym sposobem stajemy się mniej pewni proponowanych rozwiązań.

To jak zbudować w sobie pewność siebie?


Osobiście ciągle nad tym pracuję. Niełatwo jest obronić swoje zdanie, kiedy myślisz, że zdanie przeciwnika, szefa, czy jakiejkolwiek innej osoby jest lepsze ze względu na to, że osoba ta jest starsza, mądrzejsza, bardziej doświadczona i w ogóle lepsza od nas.

Trzeba zaufać sobie i nie porównywać się z innymi. To też jest trudne. My się ciągle porównujemy z innymi, a przecież każdy z nas jest inny. Jaki sens jest w porównywaniu do siebie zupełnie różnych elementów?


im starszy, tym lepszyZa Tobą długa lektura aktu prawnego, komentarzy i orzecznictwa, na podstawie której wyrobiłaś/eś sobie opinię w sprawie i uważasz, że klient powinien postąpić tak i tak, ale ktoś w trakcie konsultacji przedstawia inne stanowisko i argumenty? Przestajesz wierzyć w słuszność swojego rozwiązania? To jeszcze raz zapoznaj się ze swoim tokiem argumentacji i sprawdź, czy coś się w nim nie zgadza, zweryfikuj przedstawiony, przeciwny pogląd i podejmij decyzję - co mnie przekonuje bardziej - moje stanowisko, czy tego kogoś. Tylko krowa nie zmienia zdania, natomiast nie kieruj się myśleniem, że starszy, to mądrzejszy.

Jasne, czasem trzeba się trochę nagiąć, ale nie można z tym przegiąć 😉.

Ufaj sobie, drąż, sprawdzaj, weryfikuj - nie poddawaj się wyłącznie wpływom stereotypów, działaj. Każdy kiedyś był w tym samym miejscu, w którym Ty jesteś teraz. Ten starszy i mądrzejszy też. Pamiętaj, każdy się czasem myli i błądzi. Najważniejsze to wyciągać wnioski i przeć dalej naprzód.

Powodzenia!

Uściski 😙

Fotografie: autorka.
 

2 komentarze:

  1. Żanetto, ostatnio każdy Twój wpis jest dla mnie na wagę złota i odpowiada na pytania kłębiące się w mojej głowie. Zresztą często piszę Ci o tym na ig. Sama mam często mnóstwo niepewności, z uwagi na to, że mam dużą samodzielność, a ciągle nie jestem pewna swojej wiedzy i umiejętności. Więcej takich wpisów, są bardzo wartościowe i przydatne. (agaszy_:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać :) Trzymam kciuki i życzę powodzenia :)

      Usuń

Króluje tu szacunek i kultura słowa. Komentarze zawierające słowa powszechnie uważane za obelżywe, nawołujące do nienawiści rasowej, narodowościowej, religijnej, o charakterze hejtu internetowego zostaną usunięte. Podawanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji uzyskasz w polityce prywatności i regulaminie bloga (w wersji na komputery - zakładka po prawej stronie, w wersji mobilnej - u dołu w zakładce strony).