niedziela, 17 lutego 2019

Dla kogo są studia prawnicze?

dla kogo są studia prawniczeNiejednokrotnie rozwodziłam się tutaj nad tym czy warto studiować prawo, jakie odnoszę wrażenia i jakie mam doświadczenia po ukończeniu takich studiów. Rozpisuję się na różne tematy związane z aplikacją, choć najbardziej poczytnym i nie spadającym z TOP 3 wpisów od kilku miesięcy (TOP 3 możecie zobaczyć w wersji na komputery po prawej stronie wątków jak zjedziecie trochę w dół) jest ten dotyczący kwestii zarobków aplikantów. Dziś postanowiłam podjąć się tematu dla kogo studia prawnicze są odpowiednim kierunkiem. Jasne, że dziś praktycznie każdy z maturą w ręku może studiować prawo. Moim zdaniem każdy jednak powinien zadać sobie pytanie, czy naprawdę tak sam przed sobą tego chce. Dziś kilka subiektywnych przemyśleń dotyczących cech jakie winien posiadać potencjalny student prawa.


Nie lubię matmy, jestem humanistą, to pójdę na prawo, bo to jedyne sensowne studia


Nie neguję do końca tego twierdzenia. Może coś w nim i jest, ale sam fakt, że nie lubię matmy nie jest miarodajny w kontekście wyboru ścieżki życiowej. Od matmy nie da się do końca uciec. Jeszcze nie wiesz co to sprawy o podział majątku wspólnego małżonków, nie zetknąłeś się z wyliczaniem różnych opłat administracyjnych, nie miałeś do czynienia z pozoru prostym wyliczeniem opłaty sądowej - ale tak, pewnych działań matematycznych nie unikniesz i jako prawnik 😉.

Trochę żartuję teraz, ale wyznacznikiem Twojej ścieżki zawodowej nie może być stwierdzenie "nie lubię matmy".  Ja nie lubię placków ziemniaczanych i czy to jest powód, dla którego miałabym studiować prawo? Może przykład wydaje Ci się kosmiczny, ale związek obu stwierdzeń z podejmowaniem decyzji o studiowaniu prawa jest dokładnie taki sam - żaden.

Jesteś humanistą z krwi i kości? Uwielbiasz język polski, wiedzę o społeczeństwie, historię? Pewnie Twoja historyczka co chwilę powtarza, że "dla takich jak Wy, to chyba najbardziej opłaca się iść na prawo". Może jednak warto czasem na samym początku zadać sobie pytanie czy opłaca Ci się w ogóle podejmować studia? Dopiero potem pytajmy się jakie studia wybrać.

W mojej opinii wyznacznikiem wyboru studiów nie powinny być kwestie związane z tym jakich przedmiotów się nie lubi. Bardziej co mnie w życiu kręci. To, że nie lubisz matmy, wcale nie musi oznaczać, że polubisz prawo.

Rodzina mówi idź, w sumie wszyscy mówią idź, to elitarność i kasa


Zdecydowaną większość swojego życia spędziłam nad tym, by zadowolić wszystkich dookoła. Nie potrafiłam i do dziś do końca nie potrafię przeciwstawić się "dobrym radom".

Jedno wiem na pewno. Poddawanie się im ciągle, uleganie namowom i budowanej presji to prosta droga do frustracji. Zastanów się, czy chcesz nią podążać. Zastanów się co myślisz, co czujesz. To jest najważniejsze.

Elitarność i kasa. To wszystko jest względne.

Widzę mnóstwo niesprawiedliwości i chcę jej przeciwdziałać. Ktoś mnie skrzywdził, więc zostanę prawnikiem i mu pokażę

 

Też miałam gdzieś w głębi siebie takie odczucia, że chcę walczyć z niesprawiedliwością, że chcę pomagać innym, że chcę być Supermanem!

studia prawniczeI wiecie to jest sygnał, że być może prawo jest dla Ciebie. Ale! Według mnie to nie może stanowić jedynej podstawy podjęcia decyzji o studiowaniu prawa. Wewnętrzne poczucie niesprawiedliwości i krzywdy trzeba przepracować w sobie. Może czasem z pomocą specjalisty. Prawo nie uleczy Waszej duszy. Może ją tylko jeszcze bardziej unieszczęśliwić i rozczarować.

Supermanem można zostać nie będąc prawnikiem 😉.

Jakie cech powinien posiadać student prawa

 

Oto moja subiektywna lista cech osobowości, którą powinien posiadać student prawa:

1. zainteresowanie prawem - w sensie ciekawości tego jak działa prawo, jaki ma wpływ na nasze życie, jak je stosować, jak może stać się narzędziem pomocy innym,

2. wytrwałość i upór - nie oszukujmy się, pomimo tego, że pięć lat zleci jak z bicza strzelił, to jest to pięć lat nieustannej nauki na pamięć; na studiach jest mnóstwo materiału, który trzeba opanować; trzeba się dostosować do wymagań prowadzących; wybaczcie za stwierdzenie, być może intelektualne przepychanki prawne pojawią się na ćwiczeniach, czy konwersatoriach, co jest w porządku, natomiast na egzaminach rozliczać Was będą z tego, czego się nauczyliście; materia nie jest ani łatwa, ani mała, ani pasjonująca (chyba że pasjami przez kilkanaście dni z rzędu od świtu do późnej nocy lubisz czytać podręcznik dotyczący postępowania administracyjnego i sądowoadministracyjnego),

ponadto:

3. sumienność,

4. odpowiedzialność,

5. zdolność analitycznego myślenia,

6. samodzielność w podejmowaniu decyzji,

7. wytrzymałość psychiczna,

8. zdolność radzenia sobie ze stresem.

Powyższe cechy zdecydowanie mogą pomóc studentowi prawa. W szczególności dwa pierwsze, by przetrwać pierwsze 4 lata studiów, później będzie już z górki 😉.

A Wy, Drodzy studenci i absolwenci prawa, dodalibyście coś do tej listy? Jakich rad udzielilibyście kandydatom na studia prawnicze?

Na zakończenie, napiszę coś, co pisałam już wielokrotnie - warto kierować się tym, co podpowiada nam nasze wewnętrzne ja. Wtedy wszystkie przeciwności jesteśmy w stanie pokonać - bo będziemy walczyć o nasze marzenia, a nie cudze.

Uściski 😙

Zainteresowanym studiami prawniczymi polecam także poniższe wpisy:

1. Czy warto studiować prawo.

2. Młody prawnik i praca.

3. Egzaminy na studiach prawniczych.

4. Dlaczego zostałam prawnikiem.

5. Co zmieniło się w moim życiu po skończeniu prawa.

Fotografie: autorka.

2 komentarze:

  1. Jakiej rady udzieliłabym przyszłemu studentowi prawa? Tej, którą sama udzieliłaś. A dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę, że w ciągu tych 5 lat nierzadko będzie miało się wszystkiego po dziurki w nosie, oczywiście wątpliwości czy się dobrze wybrało pojawią się, nie raz i nie dwa. Czy na trzecim roku nie obudzimy się zlani potem w środku nocy z pytaniem: "Co ja zrobiłam/-em?!". Student bez wątpliwości to jak żołnierz bez karabinu, ewentualnie niebywały szczęściarz :) P.S. ah ten stosik na drugim zdjęciu! Brakuje jeszcze rzymskiego i łaciny i kwintesencja początków studiów byłaby rzeczywiście jak z obrazka. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ten komentarz ;) Fakt, mogłam jeszcze tam dodać podręcznik z łaciny, bo go jeszcze mam, niestety rzymskie miałam wypożyczone ;) Pozdrawiam :)

      Usuń

Króluje tu szacunek i kultura słowa. Komentarze zawierające słowa powszechnie uważane za obelżywe, nawołujące do nienawiści rasowej, narodowościowej, religijnej, o charakterze hejtu internetowego zostaną usunięte. Podawanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji uzyskasz w polityce prywatności i regulaminie bloga (w wersji na komputery - zakładka po prawej stronie, w wersji mobilnej - u dołu w zakładce strony).