niedziela, 23 września 2018

Profesjonalny pełnomocnik w postępowaniu cywilnym

profesjonalny pełnomocnikOstatnio na Instagramie przeprowadziłam ankietę, która dotyczyła relacji Sąd-profesjonalny pełnomocnik. Szczerze powiedziawszy, robiąc tę ankietę nie pomyślałam, że będzie całkiem sporo głosów, które opowiedzą się za tym, że pomimo tego, że w postępowaniu działa profesjonalny pełnomocnik, sąd powinien zwracać mu uwagę na działania na niekorzyść strony. Chwilowo pogłębiła się moja depresja, ale zaraz potem naszło mnie kilka refleksji. W tym poście poruszę przede wszystkim temat profesjonalnego pełnomocnika w postępowaniu cywilnym, ale wspomnę też o obrońcy i pełnomocniku w postępowaniu karnym. Przedstawię też prawne argumenty wskazujące na to, że Sąd nie powinien nakierowywać działań profesjonalnego pełnomocnika strony i odniosę się do głosów społecznych za tym, by Sąd miał władzę upominania.


Ankieta

W ankiecie zadałam pytanie: "Czy Waszym zdaniem Sąd powinien zwracać uwagę profesjonalnemu pełnomocnikowi strony, że zgłasza dowód niekorzystny dla strony i żeby przemyślał swą decyzję?". Były dwie możliwości odpowiedzi: tak i nie. Głosy na tak oddało 34% ankietowanych, na nie 66%.
W tych 66% to praktycznie sami studenci prawa, prawnicy oraz profesjonalni pełnomocnicy. 34% to w większości głos społeczny, ale znalazły się wśród nich również głosy prawników.

Po ankiecie zadałam również pytanie z prośbą o krótkie uzasadnienie wybranej odpowiedzi. W głosach na nie pojawiały się kwestie dotyczące kontradyktoryjności postępowania, obiektywizmu sędziego oraz profesjonalności pełnomocnika. W głosach na tak wysunięto kwestie związane z wyższością sądu nad prawnikiem (pełnomocnikiem), interesem strony, pełnomocnikiem z urzędu, którego strona sama sobie nie wybrała, więc jest ryzyko, że może działać nieprawidłowo.

Gdybym nie poprosiła o uzasadnienie odpowiedzi, doprowadziłabym się wynikiem ankiety do stanu "totalnego zdębienia" i rozłożyła ręce z niemocy. Bo nie takich wyników się spodziewałam. Przypuszczałam, że co najmniej 90% odpowie zgodnym chórem: NIE.

ankieta, ankietowaniWyniki tej ankiety wskazują mi jednak na coś, co nie powinno mnie dziwić - ludzie boją się sądu, jest to dla nich stresujące przeżycie, nie znają prawa, które jawi im się jako zagmatwane, do tego stopnia, że nawet nie potrafią zaufać profesjonalnemu pełnomocnikowi. Zauważcie, że jedna z odpowiedzi rozróżnia sędziego od prawnika. Sędzia to Pan, który może mi pomóc, pełnomocnik to (zły) prawnik. A przecież zarówno i sędzia, i pełnomocnik to prawnik. Kiedyś oboje siedzieli na tej samej sali wykładowej podczas studiów prawniczych, dopiero potem ich drogi kształcenia były nieco inne (uogólniając). Ankieta uświadomiła mi też, że rozróżnienie postępowania karnego i cywilnego wśród społeczeństwa praktycznie nie istnieje. Co prawda mogłam doprecyzować pytanie, natomiast społeczeństwo na pewno sąd utożsamia w zdecydowanej większości z postępowaniem karnym. I pewnie z rozwodami, które są rozwodami i nikt nie myśli o tym, że rozwodząc się uczestniczy w postępowaniu cywilnym.

Jedno jest pewne. Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilnego, w postępowaniu cywilnym, zachowanie, którego dotyczyło pytanie nie powinno mieć miejsca. Omówimy sobie to jednak po kolei.

Pełnomocnik w postępowaniu cywilnym

Kwestię pełnomocników procesowych w postępowaniu cywilnym regulują art. 86-97 Kodeksu postępowania cywilnego.

Zgodnie z tymi przepisami strony, ich organy i przedstawiciele ustawowi mogą działać przed sądem osobiście lub przez pełnomocników.

Art. 87 KPC dokładnie wskazuje nam kto może być pełnomocnikiem w postępowaniu cywilnym. W myśl tego przepisu:

§  1.  Pełnomocnikiem może być adwokat lub radca prawny, w sprawach własności przemysłowej także rzecznik patentowy, a w sprawach restrukturyzacji i upadłości także osoba posiadająca licencję doradcy restrukturyzacyjnego, a ponadto osoba sprawująca zarząd majątkiem lub interesami strony oraz osoba pozostająca ze stroną w stałym stosunku zlecenia, jeżeli przedmiot sprawy wchodzi w zakres tego zlecenia, współuczestnik sporu, jak również małżonek, rodzeństwo, zstępni lub wstępni strony oraz osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia.

Dla chcących wiedzieć więcej, w dalszej części przepis ten brzmi:

§  2.  Pełnomocnikiem osoby prawnej lub przedsiębiorcy, w tym nieposiadającego osobowości prawnej, może być również pracownik tej jednostki albo jej organu nadrzędnego. Osoba prawna prowadząca, na podstawie odrębnych przepisów, obsługę prawną przedsiębiorcy, osoby prawnej lub innej jednostki organizacyjnej może udzielić pełnomocnictwa procesowego - w imieniu podmiotu, którego obsługę prawną prowadzi - adwokatowi lub radcy prawnemu, jeżeli została do tego upoważniona przez ten podmiot.
§  3.  W sprawach o ustalenie i zaprzeczenie pochodzenia dziecka i o roszczenia alimentacyjne pełnomocnikiem może być również przedstawiciel właściwego w sprawach z zakresu pomocy społecznej organu jednostki samorządu terytorialnego oraz organizacji społecznej, mającej na celu udzielanie pomocy rodzinie.
§  4.  W sprawach związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego pełnomocnikiem rolnika może być również przedstawiciel organizacji zrzeszającej rolników indywidualnych, której rolnik jest członkiem.
§  5.  W sprawach związanych z ochroną praw konsumentów pełnomocnikiem może być przedstawiciel organizacji, do której zadań statutowych należy ochrona konsumentów.
§  6.  W sprawach związanych z ochroną własności przemysłowej pełnomocnikiem twórcy projektu wynalazczego może być również przedstawiciel organizacji, do której zadań statutowych należą sprawy popierania własności przemysłowej i udzielania pomocy twórcom projektów wynalazczych.

Przedmiotowy przepis w sposób wyczerpujący wskazuje kto może być pełnomocnikiem w postępowaniu cywilnym, tzn. nikt inny poza osobami w tym przepisie wymienionymi pełnomocnikiem być nie może. Jak widzicie pełnomocnikiem poza adwokatem, radcą prawnym, mogą być też określeni członkowie rodziny strony, czy pracownicy poszczególnych jednostek. Nas w niniejszym poście interesują pełnomocnicy profesjonalni, czyli adwokat i radca prawny (do nich się ograniczam, bo rzecznicy patentowi to pewnie dla niektórych jakieś nowe pojęcie, które dziś poznali). 
Dalsze przepisy stanowią o tym, że w postępowaniu przed Sądem Najwyższym zastępstwo stron przez profesjonalnych pełnomocników (adwokata, radcę prawnego) jest obowiązkowe, tzw. przymus adwokacko-radcowski.
Mamy też wyszczególnienie pełnomocnictw, które może być ogólne procesowe, do prowadzenia poszczególnych spraw, czy też do dokonywania niektórych tylko czynności procesowych. Pełnomocnik przy dokonywaniu pierwszej czynności procesowej przed sądem obowiązany jest do dołączenia pełnomocnictwa.
Art. 91 Kodeksu postępowania cywilnego określa jakie skutki z mocy samego prawa powoduje udzielenie pełnomocnictwa, tzn. do czego z mocy samego prawa umocowany jest pełnomocnik (bez dodatkowych oświadczeń osoby udzielającej pełnomocnictwa). Przepis brzmi:

Pełnomocnictwo procesowe obejmuje z samego prawa umocowanie do:
1) wszystkich łączących się ze sprawą czynności procesowych, nie wyłączając powództwa wzajemnego, skargi o wznowienie postępowania i postępowania wywołanego ich wniesieniem, jako też wniesieniem interwencji głównej przeciwko mocodawcy;
2) wszelkich czynności dotyczących zabezpieczenia i egzekucji;
3) udzielenia dalszego pełnomocnictwa procesowego adwokatowi lub radcy prawnemu;
4) zawarcia ugody, zrzeczenia się roszczenia albo uznania powództwa, jeżeli czynności te nie zostały wyłączone w danym pełnomocnictwie;
5) odbioru kosztów procesu od strony przeciwnej.

Co ważne, zgodnie z art. 93 KPC mocodawca (czyli osoba, strona udzielająca pełnomocnictwa) obecna jednocześnie z pełnomocnikiem podczas posiedzenia sądowego może niezwłocznie prostować lub odwoływać oświadczenia pełnomocnika. Oznacza to, że działanie w sprawie pełnomocnika nie wyłącza możliwości samodzielnego działania samej strony. Tak samo strona może samodzielnie składać pisma. Tylko, Kochani, raczej tak nie róbcie. Jak macie pełnomocnika, a coś Wam się nie podoba, to albo wypowiedzcie mu pełnomocnictwo, albo jak chcecie sami złożyć jakieś pismo, to też go o tym uprzedźcie. Co do odwoływania i prostowania oświadczeń to już kwestia odrębna i czasem przydatna, bo przecież nie zawsze mówicie pełnomocnikowi wszystko, a pełnomocnik nie jest wróżką.
kodeks postępowania cywilnego

Profesjonalny pełnomocnik

Moi Drodzy, wykonywanie zawodu adwokata, czy radcy prawnego regulowane jest przez ustawy, które zawierają zasady związane ze świadczeniem pomocy prawnej i mają nam tego pełnomocnika trzymać w ryzach, nadto określają jakie kompetencje powinna posiadać osoba wykonująca dany zawód, jak je uzyskać itp. To wszystko ma służyć zapewnieniu profesjonalności.
Dziś, chciałabym Wam przybliżyć cele, które stoją przed adwokatami i radcami prawnymi, a które wynikają ze wspomnianych ustaw. Osobiście widzę w nich pośredni argument za stanowiskiem, że to profesjonalny pełnomocnik ma bronić interesów strony, a nie sąd.

Zgodnie z art. 2 ustawy o radcach prawnych:

Pomoc prawna świadczona przez radcę prawnego ma na celu ochronę prawną interesów podmiotów, na których rzecz jest wykonywana.

Podobny zapis znajduje się w art. 1 ust. 1 Prawa o adwokaturze

Adwokatura powołana jest do udzielania pomocy prawnej, współdziałania w ochronie praw i wolności obywatelskich oraz w kształtowaniu i stosowaniu prawa.

Jak więc wynika z powyższego, to wykonujący zawody prawnicze mają za zadanie ochronę praw i interesów reprezentowanej strony. 

Sąd a profesjonalny pełnomocnik w postępowaniu cywilnym

Zacząć pragnę od bardzo ważnego przepisu, znajdującego się na samym początku Kodeksu postępowania cywilnego - art. 5, zgodnie, z którym:


W razie uzasadnionej potrzeby sąd może udzielić stronom i uczestnikom postępowania występującym w sprawie bez adwokata, radcy prawnego, rzecznika patentowego lub radcy Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej niezbędnych pouczeń co do czynności procesowych.

I jeśli w postępowaniu nie występuje adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy, czy radca Prokuratorii, to strona pouczenia o najważniejszych sprawach otrzymuje. Wystarczy tylko słuchać albo czytać, to co się dostaje z sądu.
Jak wskazuje się w doktrynie art. 5 jest wyrazem zasady równouprawnienia stron. Zasada ta polega na tym, że każda ze stron ma zapewnione w procesie równe prawa, tj. może korzystać z jednakowych środków obrony, przedstawiać twierdzenia i dowody, korzystać z środków odwoławczych i innych środków zaskarżenia.

Działanie sądu z urzędu może prowadzić do naruszenia prawa do bezstronnego sądu i obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron. Powołanie dowodu przez sąd z urzędu może być korzystne dla jednej ze stron, niekorzystne natomiast dla strony przeciwnej. Przestrzegając zasady równości stron, sąd musi jednak przestrzegać również zasady kontradyktoryjności.

To jest pierwszy argument za tym, że sąd nie powinien czynić, jak w przykładzie z ankiety.

Kluczowa nadto, w kontekście zadanego pytania, jest zasada kontradyktoryjności. Cóż oznacza to tajemnicze słowo? Nic innego jak to, że postępowania ma przybierać charakter sporu, w którym to na stronach ciąży obowiązek udowodnienia podnoszonych przez siebie faktów, a rolą sądu jest obiektywne przyglądanie się temu, bezstronna ocena i wydanie wyroku, zgodnego z tym, co udało się udowodnić stronom postępowania. Zasada ta nie przewiduje aktywności sądu. Z założenia sąd nie może pomagać stronie, bo ma być ponad obiema stronami i rozstrzygać obiektywnie. Jest to ściśle związane z zasadą równości stron.
Obie zasady znajdują swoje źródło w najważniejszym akcie naszego państwa, tj. Konstytucji (warto czytać, to krótka lektura).

Po pierwsze, przypominam o art. 32 ust. 1 Konstytucji RP:

Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

Po drugie, przypominam o art. 45 ust. 1 Konstytucji RP:

Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.

Zasada równości i kontradyktoryjności oraz bezstronności sędziego to te zasady, które trzymają nam w ryzach działania sądu.

Nieco inaczej sprawa wygląda w postępowaniu nieprocesowym, co wynika ze specyfiki tego postępowania. Tam sąd ma możliwości przeprowadzania dowodów z urzędu, niezależnie od tego, jakie działania podejmują strony. O tym może jednak innym razem.

Postępowanie karne a postępowanie cywilne

Moi Drodzy, postępowanie karne w zakresie obrońców i pełnomocników różni się nieco od postępowania cywilnego. Trzeba to wyraźnie podkreślić, bo w odpowiedziach ankietowanych padały odpowiedzi wskazujące na obrońcę z urzędu i jego ewentualne działania na niekorzyść. Zanim do tego przejdę istnieje konieczność wyjaśnienia pewnej kwestii.
radca prawnyW postępowaniu karnym mamy rozróżnienie na OBROŃCĘ - jest to pełnomocnik OSKARŻONEGO oraz na PEŁNOMOCNIKA STRONY, tj. pełnomocnika oskarżyciela prywatnego, subsydiarnego,w postępowaniu przygotowawczym pokrzywdzonego, reasumując i uogólniając pełnomocnika może mieć strona, która nie jest oskarżonym.

Wracając do kwestii złego obrońcy, działającego na niekorzyść. W art. 86 par. 1 Kodeksu postępowania karnego mamy prostą, acz dosadną normę:

Obrońca może przedsiębrać czynności procesowe jedynie na korzyść oskarżonego.

I generalnie rzecz ujmując, obrońca np. nie może wnieść środka zaskarżenia na niekorzyść oskarżonego, nie ma do tego uprawnienia.
Na tym poprzestanę,bo tyle, póki co, nam wystarczy. 

Zdaniem autorki

Przedstawiłam Wam przepisy, których znajomość powinna nas skłaniać do zaznaczenia w ankiecie odpowiedzi, że sędzia nie powinien zwracać uwagi profesjonalnemu pełnomocnikowi strony, że zgłasza dowód dla niej niekorzystny. Niemniej jednak rozumiem obawy i argumenty przedstawiane przez przeciwników tej tezy. Odnaleźć się w polskim prawie, odnaleźć się przed sądem, gdy targają jeszcze nami emocje nie jest łatwo. Jak pisałam już w kontekście tej ankiety w mediach społecznościowych - nie razi mnie, kiedy sąd subtelnie pomaga zagubionemu, prostemu Kowalskiemu. Wybaczcie jednak, ale razi mnie, gdy niesubtelnie pomaga się opłacanemu profesjonaliście. Jestem aplikantem, którego czasem sądy traktują z politowaniem, czasem z szyderą, a przecież jeszcze się uczę. Dlaczego później miałoby być inaczej?

Uściski 😙

Post opracowano na podstawie:
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego,
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego,
Ustawa z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych,
Ustawa z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze,
Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz aktualizowany. Tom I. Art. 1-729, A. Jakubecki (red.), LEX .

Fotografie: autorka. 

2 komentarze:

  1. Fajnie czyta mi się Twoje wpisy, myślałaś może, żeby zrobić wpis o tym czy materiał od detektywa przy rozwodzie jest pomocny? i może w ogóle coś więcej o takiej współpracy? byłoby super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Szczerze powiedziawszy nie myślałam, bo mam do czynienia głównie z rozwodami bez orzekania o winie, a w takiej sytuacji detektyw nie jest potrzebny. Temat jednak ciekawy i być może się go podejmę w przyszłości. Pozdrawiam :)

      Usuń

Króluje tu szacunek i kultura słowa. Komentarze zawierające słowa powszechnie uważane za obelżywe, nawołujące do nienawiści rasowej, narodowościowej, religijnej, o charakterze hejtu internetowego zostaną usunięte. Podawanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji uzyskasz w polityce prywatności i regulaminie bloga (w wersji na komputery - zakładka po prawej stronie, w wersji mobilnej - u dołu w zakładce strony).