niedziela, 14 stycznia 2018

Czy właściciel może wszystko?

Prawo własnościWłasność. Pojmowana jako prawo bez granic. Wolność Tomku w swoim domku. Nie dotykaj, nie ruszaj, nie zbliżaj się, nie niszcz, nie kradnij, nie wchodź, bo to jest MOJE. Istnieje takie przekonanie, dziś spróbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie czy słuszne, że własność jest prawem nie do ruszenia. Omnipotentnym. Bezwzględnym, wszak i wobec prawa własności sformułowanie o jego bezwzględnym charakterze formułuje prawo. Jak jest naprawdę?


Prawo własności w Kodeksie cywilnym

Dokonajmy umiejscowienia przepisów dotyczących własności. Księga druga Kodeksu cywilnego o tytule Własność i inne prawa rzeczowe, Tytuł I. Własność i od art. 140 samo mięso prawne w tym zakresie.

Jak brzmi art. 140 KC? Proszę bardzo, oto treść:

W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą.

Czy po dokładnym przeczytaniu powyższego przepisu nasuwa się Wam, Drodzy Czytelnicy, jakiś wniosek? Mnie się nasuwa - prawo własności jest określane przez GRANICE. I nie chodzi mi tu o granice prawa własności w odniesieniu do nieruchomości. Z tego przepisu jednoznacznie wynika, że własność nie jest tak nieograniczona jakby się nam pierwotnie mogło wydawać.
Kodeks cywilny wskazuje na trzy podstawowe ograniczenia przy wykonywaniu prawa własności:

1. ustawy - przepisy prawa - własność ograniczają przepisy prawa, właściciel powinien wykonywać prawo własności zgodnie z prawem,
2. zasady współżycia społecznego - takie niedookreślone normy społeczne ułatwiające prawidłowe wykonywanie prawa własności w ramach tegoż społeczeństwa, stąd własność winna być wykonywana zgodnie z zasadą uczciwości, sprawiedliwości społecznej i temu podobnymi bajerami,
3. społeczno-gospodarcze przeznaczenie prawa - jak zapewne czujecie, własność należy wykonywać zgodnie z gospodarczą przydatnością danej rzeczy, myślę, że wszyscy - lawirując na czuja - za przykład stawiają sobie np., że skoro prawo własności dotyczy gruntu rolnego, to na tymże gruncie rolnym zgodne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem będzie nie co innego jak uprawa tejże roli.

Skoro już wiemy, czego nie możemy, tzn. co ogranicza prawo własności, to pora określić, co możemy, czyli jakie uprawnienia wchodzą w skład prawa własności:

1. uprawnienie do korzystania z rzeczy:
- używanie,
- pobieranie pożytków,
- pobieranie innych dochodów,
- zużycie i przetworzenie,
2. rozporządzanie rzeczą:
- wyzbycie się własności,
- obciążenie,
- zniesienie własności.

Tak właśnie wygląda treść najszerszego prawa rzeczowego, czyli prawa własności.

Własność nie taka nieograniczona

własność nieruchomościDrodzy, już od początku rozważań, wyraźnie dostrzegamy, że prawo własności jest dziedziną regulowaną w ustawach. Tak, w ustawach, bo przecież np. w związku z prawem własności nieruchomości jest mnóstwo uregulowań pozakodeksowych, np. księgi wieczyste i hipoteka, własność lokali. Poza tym w prawo własności nieruchomości wkraczają również przepisy administracyjnoprawne, pozwolenia na budowę, zmiany przeznaczenia gruntów, wyłączenia z produkcji rolnej, czy też wywłaszczenie, co przecież niebagatelnie wkracza w to najszersze prawo rzeczowe.

Pozostając jednak przy przepisach prawa cywilnego należy wskazać, że regulacje te są bogate. I tak mamy 
- art. 144 KC dotyczący granic oddziaływania na grunt sąsiedni inaczej tzw. immisji,
- art. 147 KC dotyczący prawidłowego wykonywania robót ziemnych
- art. 148 KC dotyczący owoców opadłych na grunt sąsiedni i następne - art. 149 KC, art. 150 dotyczące podobnych materii bo zwieszających się na grunt sąsiedni gałęzi, owoców, czy nawet przechodzących korzeni
- art. 152 KC i następne dotyczące granic gruntów.

Każdy kto oglądał "Samych swoich", gdzie sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie, Jaśko bierz granata, wie, że przepisy te są potrzebne. Wyczuwa również, że nie wszystko należy poddać widzimisię właściciela, bo żylibyśmy w nieustającej wojnie właścicieli.

Z drugiej jednak strony, wiele kontrowersji budzą przepisy administracyjnoprawne i z nich wynikające ograniczenia własności, włącznie z istniejącą po stronie państwa możliwością wywłaszczenia, czyli pozbawienia własności w określonych sytuacjach. Te przepisy zdają się mieć niemalże wymiar represyjny. Wielu boryka się z tym, że nie zawsze na WŁASNEJ nieruchomości gruntowej może wybudować dom w pełni zgodny ze swoimi marzeniami.

Stąd, choć własność niewątpliwie daje nam szerokie możliwości, to, jak wszystko na świecie, w mojej opinii nie jest pewne, a już na pewno nie jest nieograniczone 😉.

Uściski 😗

Post został opracowany na podstawie:
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny,
E. Gniewek, Prawo rzeczowe, Warszawa 2012

Fotografie: jestrudo.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Króluje tu szacunek i kultura słowa. Komentarze zawierające słowa powszechnie uważane za obelżywe, nawołujące do nienawiści rasowej, narodowościowej, religijnej, o charakterze hejtu internetowego zostaną usunięte. Podawanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji uzyskasz w polityce prywatności i regulaminie bloga (w wersji na komputery - zakładka po prawej stronie, w wersji mobilnej - u dołu w zakładce strony).