niedziela, 28 stycznia 2018

Co wiesz o nabyciu i utracie własności?

Przeniesienie własności nieruchomościOstatnio rozważaliśmy kwestię tego, co może zrobić właściciel ze swoją rzeczą i padło takie sformułowanie, że może nią rozporządzać. W rozporządzaniu zaś mieści się czynność zbycia rzeczy, przeniesienia jej własności. Na skutek tych czynności ktoś przestaje być właścicielem, a ktoś się nim staje. Co do zasady. Bo są też inne sposoby utraty/nabycia własności i właśnie dziś rozważymy sobie te możliwości.


Jak można przenieść własność?

Założę się, że niemalże wszyscy odpowiedzą: "jak to jak? kupić przecież można; kupujemy coś niemalże codziennie". Tak, Drodzy, umowa sprzedaży jest jednym z podstawowych sposobów przeniesienia własności. Nie jest to jedyny rodzaj umowy, na podstawie której może dojść do przeniesienia własności. Mamy jeszcze coś takiego jak umowa zamiany, darowizny, przekazania nieruchomości. Kodeks formułuje to w następujący sposób:

Art. 155 par. 1 KC
Umowa sprzedaży, zamiany, darowizny, przekazania nieruchomości lub inna umowa zobowiązująca do przeniesienia własności rzeczy co do tożsamości oznaczonej przenosi własność na nabywcę, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej albo że strony inaczej postanowiły.

Kodeks formułuje przesłanki dotyczące przeniesienia własności rzeczy oznaczonych co do tożsamości i co do gatunku, przy tych drugich do skutecznego przeniesienia własności wymagając przeniesienia posiadania rzeczy, ale my nie będziemy się tym dziś zajmować (o rzeczach możecie poczytać klikając na to zdanie w nawiasie).
Wśród przepisów kodeksowych regulujących nabycie i utratę własności znajduje się przepis, o którym już wielokrotnie wspominałam a dotyczący formy przeniesienia własności nieruchomości. Myślę, że każdy powinien znać jego brzmienie, dlatego wrzucam je tu:

Art. 158 KC
Umowa zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomości powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. To samo dotyczy umowy przenoszącej własność, która zostaje zawarta w celu wykonania istniejącego uprzednio zobowiązania do przeniesienia własności nieruchomości; zobowiązanie powinno być w akcie wymienione.

Konstatacja powyższego jest taka, że co do zasady bez wizyty u notariusza nie da się skutecznie nabyć własności nieruchomości i dotyczy to i gruntów, i budynków, i lokali. Bo to nieruchomości są 😝.
W ramach ciekawostki muszę Wam wspomnieć, że istnieje możliwość, po spełnieniu pewnych warunków, skutecznego nabycia rzeczy od osoby nieuprawnionej do rozporządzania rzeczą, czy też rzeczy skradzionej, zgubionej lub utraconej w inny sposób, a przesłanki te obejmują objęcie w posiadanie i upływ określonego czasu od dnia nabycia danej rzeczy. Zainteresowanych tą kwestią odsyłam do lektury art. 169 KC, orzecznictwa i poglądów doktryny. Naprawdę można się wiele na ten temat dowiedzieć posiadając jedynie Internet i dostęp do Google . Drogą dygresji, naprawdę zachęcam do takiej działalności i zasięgania wiedzy, opinii i poglądów. Może nie wszystkie są prawidłowe (poglądy i treści), ale orzeczenia publikowane w Portalu Orzeczeń (do którego dostęp jest publiczny) są orzeczeniami rzeczywiście wydanymi, dotyczą prawdziwych spraw, sytuacji, ludzi (choć w postaci zanonimizowanej), oparte są na prawie (a przynajmniej takie jest założenie 😂).

Zasiedzenie

ZasiedzenieOstatnio w pracy miałam do wykonania zadanie związane z zasiedzeniem i tak przeglądałam sobie treści z tego zakresu, a w związku z tym, że jak ja czegoś szukam i zgłębiam, to zgłębiam dogłębnie nie tylko bazy prawne, ale też tzw. internety (czasem można się tam natknąć na sygnatury orzeczeń Sądu Najwyższego rozwiązujące mi całą sprawę - w znaczeniu potwierdzające mój pogląd -, których nie udało mi się znaleźć w samych bazach prawnych), to w związku z tym natrafiłam na jakieś forum, na którym znawcy tematu wypowiadali się na temat zasiedzenia. Wypowiedzi wyglądały mniej więcej następująco:

"Bandytyzm, w tym kraju tylko by zabierali",
"Pozbawiają właścicieli własności, jak to możliwe, niczego nie możesz być pewny",
"Sami się nachapią w tych sądach, ci sędziowie niedobrzy, ci prawnicy hieny, a biednemu własność zabiorą, bo jakieś zasiedzenie".

Autentycznie znajdowały się tam ciekawsze treści, ale mnie się nie godzi tutaj tego przytaczać 😇.

Drodzy, może i to z pewnej perspektywy jest niesprawiedliwe, ale potrzebne, porządkuje nam życie. Właściciele mają wystarczająco dużo czasu, by dochodzić swych spraw, ale jeśli nie robią tego przez kilkadziesiąt lat, to znaczy, że im nie zależy. Przytoczę Wam przepisy z zakresu zasiedzenia, które jest właśnie jednym ze sposobów nabycia własności, a Wy sami oceńcie, czy to dobre jest, czy nie.

Art. 172 par. 1 i 2 KC
1. Posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie).
2. Po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze.

Powyższe dotyczy zasiedzenia nieruchomości. Zasiedzenie ruchomości wygląda  nieco inaczej:
Art. 174 par. 1 KC
Posiadacz rzeczy ruchomej niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada rzecz nieprzerwanie od lat trzech jako posiadacz samoistny, chyba że posiada w złej wierze. 

Drodzy i z powyższego wynika, że nie jest w ogóle, ani za Chiny ludowe, ani za żadne skarby świata, możliwe zasiedzenie ruchomości, jeśli jest się w złej wierze, tzn. wiemy, że posiadamy daną rzecz w wątpliwej podstawie prawnej. Zasiedzieć ruchomość można tylko w świętości przekonań, że posiadamy ją właściwie, czyli w dobrej wierze.

Drogą dygresji wspomnę, dlaczego w komentarzach dot. zasiedzenia czepiano się sędziów. Otóż zasiedzenie owszem dokonuje się samo przez się niejako, natomiast stwierdzenia zasiedzenia dokonuje się przed sądem w takim specjalnym postępowaniu 😉.

Inne wypadki nabycia i utraty własności

Powyżej przedstawione sposoby nie są jedynymi, poprzez które możemy własność nabyć lub utracić.
Rzeczy ruchomej można pozbyć się poprzez jej porzucenie (art. 180 KC). Znaczy się idę sobie, idę i nagle stwierdzam, że ten iPhone, którego mam w ręce jest do kitu i go nie chcę i pozostawiam na ławce w parku. Z tym, że by pozbyć się jego własności musimy mieć taki zamiar, że go nie chcemy. Jak widzicie taką sytuację jest trochę ciężko odróżnić od pospolitego zgubienia takiego urządzenia. Stąd zawsze należy przyjmować, że coś takiego zostało zgubione, a nie porzucone z zamiarem wyzbycia się własności 😂. Natomiast nieodmiennie ze studiów pamiętam przykład, że jak meble albo naczynia stoją przy osiedlowym śmietniku, znaczy się, że zostały porzucone z zamiarem wyzbycia się własności i ty możesz je sobie wziąć i nabyć, bo to rzecz niczyja i to jest kolejny sposób nabycia własności (art. 181 KC) 😉.

Sprzedaż nieruchomościPonadto jeszcze Kodeks cywilny reguluje sytuacje nabycia i utraty własności w przypadku roju pszczół, który się wyroił (słynny art. 182 KC), w sytuacji znalezienia rzeczy, odłączenia pożytków naturalnych, przetworzenia, połączenia lub pomieszania rzeczy ruchomych - te kwestie regulują art. 187-194 KC, do których lektury odsyłam ciekawskich.

Mam ponadto nadzieję, że dla wszystkich jasne jest, że te inne sposoby nabycia i utraty własności dotyczą rzeczy ruchomych, z uwagi na wymogi dotyczące przeniesienia własności nieruchomości 😉.

Pozostawiam Was z przemyśleniami dotyczącymi zmian własnościowych. W razie wątpliwości i pytań, jak zwykle jestem chętna do dyskusji.

Uściski 😙

Post został opracowany na podstawie:
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny

Fotografie: jestrudo.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Króluje tu szacunek i kultura słowa. Komentarze zawierające słowa powszechnie uważane za obelżywe, nawołujące do nienawiści rasowej, narodowościowej, religijnej, o charakterze hejtu internetowego zostaną usunięte. Podawanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji uzyskasz w polityce prywatności i regulaminie bloga (w wersji na komputery - zakładka po prawej stronie, w wersji mobilnej - u dołu w zakładce strony).