środa, 22 listopada 2017

Zamek Moszna. Czy warto odwiedzić?

Zamek MosznaMyślę, że raz na jakiś czas będę Wam pokazywać miejsca, w których byłam i wyrażać swoje odczucia. Nie będzie się to jednak zdarzać często - mało podróżuję, mało pieniędzy i przytwierdzenie na umowie o pracę robi swoje. Wszystko ma swoje wady i zalety. Niestety. ⇚ Moja ulubiona rymowanka 😀.

Dziś czas na Zamek Moszna, który miałam okazję ostatnio zobaczyć.


Zamek Moszna - co i jak

Odwiedziłam to miejsce w ramach zrywu narodowościowego, w Święto Niepodległości 11.11.2017 r. Listopada raczej nie kojarzy się ze zwiedzaniem, ale każdy powód jest dobry, żeby wyrwać się z domu. Poza tym w to patriotyczne święto wszystko jest pozamykane (nie wspominam tu o miejscach, gdzie za małą butelkę wody można zapłacić jak za woły, cokolwiek to znaczy😀), co trochę zaburzyło rytm naszego rodzinnego dnia. Zazwyczaj sobota w moim rodzinnym domu wygląda następująco:
Moszna Zamek
1. spanie do oporu,
2. sprzątanie,
3. zakupy,
4. obżarstwo,
5. lenistwo,
6. lenistwo,
7. lenistwo.

W związku z tym, że wypadł nam w tym dniu pkt 3, to siłą rzeczy wypadł i 2 😉 i ruszyliśmy w drogę. Spod Oleśnicy do Zamku Moszna jest 117 km, czyli względnie niedaleko i niedługo.

Zamek Moszna położony jest we wsi Moszna w województwie opolskim. Od 1866 r. do 1945 r. był rezydencją śląskiego rodu Tiele-Wincklerów. Budowla powstała w połowie XVIII w. Jak to zwykle bywa, trochę spłonęła, więc ją odbudowano, a Tiele-Wincklerowie dobudowali jeszcze dwa skrzydła w trakcie swej rezydencji w tymże miejscu.

Tiele-Wincklerowie, jak to typowi Niemcy w tych okolicach, uciekli w związku ze zbliżaniem się na te tereny Czerwonych. Nie zdążyli za wiele zabrać, ale za to Czerwoni zdążyli wiele zniszczyć. Dzieła dopełniła później miejscowa ludność. Oględnie mówiąc po wojnie Zamek padł ofiarą szubrawców. Taka typowa historia.

Zamek MosznaPowyższe jednak doprowadziło do tego, że aktualnie we wnętrzach Zamku znajdują się nieliczne epokowe eksponaty, czy oryginalne elementy wystroju. Wewnątrz znajduje się biblioteka przepełniona takimi pozycjami jak cała seria o Harrym Potterze, czy Domu nad rozlewiskiem... Taki zamek.

Czy warto zwiedzić?

Zwiedzać zawsze warto 😉. Natomiast w związku z powyższym - wewnątrz zamku można się rozczarować. Szału nie ma, pewnej części ciała nie urywa. Zwiedzającym udostępnione jest ok. 3-4 pomieszczenia - reszta zamku to pomieszczenia hotelowe i restauracja.

Zwiedzanie zamku w listopadzie to koszt - 7 zł ulgowy bilecik, 10 zł normalny. W sezonie płaci się dodatkową mamonę za wstęp na teren pałacowo-parkowy.

Cena chyba okeeej, zwiedzanie z przewodnikiem trwa w porywach 30 minut. Nie żartuję. 30 minut. Nooo, byłam rozczarowana, no. Oceniając po okładce spodziewałam się więcej!

Jednakże wielkim plusem tego Zamku jest otoczenie. Matko i córko, miejsce dla typowej romantyczki, czyli dla mnie. Rzeczki, mosteczki, drzewka, kwiatuszki, ścieżki, ścieżynki... Noooo, dla tego parku warto jechać! 😀😍😍😀

Generalnie polecam na krótki wypad dla osób, które nie mają do Zamku daleko. Jechać tam z drugiego końca Polski, moim zdaniem, się nie opłaca. Chyba że w ramach większej podróży w te okolice. Miejsce nastawione na zysk - hotel, spa, restauracja, sesje ślubne (byłam świadkiem takowej, ja w czapce, szaliczku, kurteczce, P. M. w sukni bez ramiączek. Brrr...).

Osobiście nie żałuję, choć na pewno nie była to podróż życia. Niewątpliwie można spędzić miły czas w uroczym, zamkowym otoczeniu.

Uściski 😗

Fotografowała: autorka.

Krótka historia za Wikipedia




⇓⇓⇓ Więcej zdjęć ⇓⇓⇓













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Króluje tu szacunek i kultura słowa. Komentarze zawierające słowa powszechnie uważane za obelżywe, nawołujące do nienawiści rasowej, narodowościowej, religijnej, o charakterze hejtu internetowego zostaną usunięte. Podawanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji uzyskasz w polityce prywatności i regulaminie bloga (w wersji na komputery - zakładka po prawej stronie, w wersji mobilnej - u dołu w zakładce strony).