niedziela, 8 października 2017

Prawnik, który walczy z nieśmiałością

Jak walczyć z nieśmiałościąWszyscy czytający teraz tytuł tego posta łapią się za głowy. Jak to? Nieśmiały prawnik? Przecież prawnik to ten, co idzie przez życie i sprawy sądowe jak taran. Jak "mecenasy" z Prawa Agaty, Magdy M., O mnie się nie martw. Pokonują na swej drodze każdą przeszkodę, każdy ich podziwia, oddaje im hołdy i pokłony. Są pewni siebie, otwarci, rezolutni, zawsze wiedzą co powiedzieć, jak powiedzieć, gdzie stanąć. Błyszczą elokwencją i wysublimowanym cynizmem, ironią. Nie boją się ludzi, to ludzie winni czuć respekt przed nimi.

Tak, też tak myślę. Myślę, że prawnik to osoba, która powinna być pewna siebie, zdecydowana, nie wahająca się, a działająca. Dlatego, gdy rozpoczynałam studia myślałam: "kobieto, co ty tutaj robisz? nie pasujesz tu, jesteś zbyt nieśmiała, nigdy nie będziesz dobrym prawnikiem". Czy moje myśli się sprawdziły? Czy można walczyć z nieśmiałością i walkę tę wygrać? Czy prawnik może być nieśmiały?


Rys historyczny

Skoro wiecie już o mojej przypadłości - nieśmiałości, pokrótce nakreślę trochę innych faktów. Mianowicie okres tego stanu w swoim życiu mogę podzielić na 3 etapy:

1) nieśmiałość w pełnej krasie, w obfitości zjawisk i paraliżu życia w społeczeństwie,
2) nieśmiałość przełamywana terapiami wstrząsowymi,
3) okres stabilnej walki, by nieśmiałość pozostała tam, gdzie jest, czyli gdzieś z tytułu za mną.

Etapy w latach życia rozkładały się następująco, etap pierwszy od podstawówki poprzez gimnazjum i liceum, etap drugi rozpoczął się w końcówce liceum i trwał całe studia, etap trzeci trwa nadal.

Czym się charakteryzowały poszczególne szczeble nieśmiałości?

W pierwszym etapie stresowało mnie wszystko, wstydziłam się wszystkiego. Nigdy nie byłam aktywna na lekcjach, bo się bałam. Strach jest tak paraliżujący, że ten kto tego nie przeżył na własnej skórze chyba nie jest w stanie tego zrozumieć. Nauczyciele nie są też w stanie zrozumieć, że wypowiedziami typu: "to może teraz Ty odpowiesz, bo nic się nie odzywasz i ja nie wiem, czy to co piszesz na sprawdzianach to jest Twoja wiedza", albo gdy się przy wielkim święcie i zaciętych wewnętrznych bojach odezwiesz i usłyszy "dlaczego siedzisz cicho, skoro wiesz" wpędzają w jeszcze większą spiralę strachu nieśmiałości. Wywierają skutek odwrotny od zamierzonego? Dlaczego? Bo wyrywają znienacka i brutalnie nieśmiałą personę z jej oazy spokojnego milczenia i wystawiają na widok publiczny. A z czym się wiąże widok publiczny? Z tym, że jak powiem źle będą się śmiać, a jak powiem dobrze, to będą patrzeć i myśleć kujonka. W ogóle fakt, że BĘDĄ PATRZEĆ I SŁUCHAĆ powoduje u takiej osoby wielokrotne przyspieszenie akcji serca. Bo co robi osoba nieśmiała? Ciągle myśli i analizuje jak odbiorą ją inni, boi się zostać poddana jakiejkolwiek krytyce. Ześrodkowuje świat na sobie i własnych odczuciach.

Zapytacie, jak w tym etapie wyglądają kontakty z rówieśnikami. Normalnie, raczej prawidłowo. Nieśmiałek z klasy w przerwach i po lekcjach potrafi odnaleźć się w grupie rówieśniczej. Uwaga jednak, dotyczy to czasu podstawówka-gimnazjum. Później kwestia ta wygląd nieco inaczej. W liceum, w szczególności na samym początku, z racji na moją nieśmiałość (między innymi) spotkało mnie wiele przykrości i chyba tylko w moim odczuciu był to problem dużej rangi. Początkowo myślałam nawet o zmianie szkoły. Jednak nie poddałam się, wewnętrznie zaprzysięgłam sobie, że jeszcze wszystkim pokażę i właśnie pokazuję... z nieśmiałością można walczyć i wygrywać! U mnie tym bodźcem było właśnie "ja wam jeszcze wszystkim pokażę!" 😉. Nieśmiałość nieśmiałością, zawziętości w działaniu to nie przeszkadza 😉.

Jak walczyć z nieśmiałością?

Jak walczyć z nieśmiałościąJest mnóstwo poradników i w wersji papierowej i w Internecie o tym, jak walczyć z nieśmiałością. Mnie osobiście żadna z tych rad nie pomogła. Dlaczego? Jedną z podstawowych rad w tych poradnikach jest "nie rzucaj się od razu na głęboką wodę, bo nic dobrego to nie przyniesie, może tylko pogłębić Twój stan, a od pierwszego spotkania na imprezie z dużą liczbą osób nie zostaniesz duszą towarzystwa". Pocieszające, prawda? Tak, to niewątpliwe, walka z nieśmiałością i wygrana z nią to proces. Długotrwały. Mam jednak "ale". Rzuciłam się na głęboką wodę. Wyszłam na scenę. Śpiewać. Znienacka i nieoczekiwanie. Bez planu. Po prostu tak wyszło i ja wyszłam... na scenę, przed publiczność, przed jury, przed ludzi, którzy PATRZĄ I SŁUCHAJĄ. I OCENIAJĄ...

Pierwszego stresu na scenie nigdy nie zapomnę. Paraliż, totalny paraliż. Drodzy, jednak pierwszy bój wygrany. Zaśpiewałam, nieważne, że nie pamiętam jak. Zaśpiewałam, nie pomyliłam tekstu, melodii. Skończyłam, były oklaski, zeszłam ze sceny, a tam życie toczyło się dalej. Najnormalniej w świecie. Wszystko działo się tak jak przed występem, zgodnie ze swoim rytmem.

Później były kolejne występy i kolejne. Coś w środku mnie pękało, otwierało się.

Mały regres nastąpił wraz z rozpoczęciem studiów. Zderzenie się z całą masą nowych ludzi, nowych miejsc, nowych sytuacji. Jednak to, co początkowo powiększyło mą nieśmiałość, z czasem stało się orężem walki z nią. Powoli, z każdym rokiem otwierały się we mnie kolejne poziomy. Zaczęłam, choć z dużą dozą ostrożności, odzywać się do ludzi.

Niebagatelne znaczenie w zakresie wojny z nieśmiałością miały również dla mnie pewne epizody związane z działalnością społeczną i projekty, w których uczestniczyłam. Po raz kolejny wpadłam  w wir, w którym była masa obcych mi ludzi, z którymi nawiązać trzeba było interakcje. Przedstawić się na forum, powiedzieć kilka słów o sobie, wziąć udział w zabawach integracyjnych.

Rzucałam się na głęboką wodę, ale nieśmiałość nie odeszła od razu wraz z podejmowanymi działaniami.

Czy można wygrać z nieśmiałością? Czy prawnik może być nieśmiały?

Podstawową sprawą w walce z nieśmiałością stanowiącą 3/4 sukcesu jest diagnoza. Stanięcie przed lustrem i powiedzenie sobie prosto w twarz: "Jestem nieśmiała/y". Oczywiście po tej konstatacji musi nastąpić działanie? Jakie? Ty musisz zdecydować, czy będziesz się rzucać na głębokie wody, czy zaczniesz od uśmiechów do obcych osób z ulicy, proszenia o pomoc w sklepie przy dokonywaniu zakupu, np. kosmetyków, czy udasz się na terapię do specjalisty.

Czy można wygrać z nieśmiałością? Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Wiem natomiast, że nieustannie można z nią wygrywać. Tu przechodzę do odpowiedzi, czy prawnik może być nieśmiały.

Walka z nieśmiałościąWciąż tkwią we mnie skrawki nieśmiałości. Czasem widać je bardziej, czasem mniej. Dziś jednak już mnie to nie paraliżuje, bo wiem, że posiadam tę przypadłość, ale wiem też, że potrafię być od niej zdecydowanie silniejsza. Drodzy, przeżyłam zwycięsko ustne egzaminy, stanęłam przed sądem, telefonowanie do różnych instytucji nie sprawia mi problemów, podobnie kontakty z klientami w kancelarii. Choć czasem człowiek ma ochotę uciec i skryć się pod ciepłą kołderką, z dala od świata, to mając świadomość własnych wad można tę chęć przezwyciężyć. Można się jej też oddać, ale po pracy ;). Warto walczyć z nieśmiałością i podnieść głowę do góry. Zobaczyć niebo, chmury, gwiazdy, księżyc. Zobaczyć, że nie jest się centrum wszechświata i że można bez obaw żyć w społeczeństwie. Mnie się to udaje, może Tobie też się uda. Trzymam kciuki 😊😊😊💪

Uściski 😙

Fotografowali: autorka/Przemek Majcher

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Króluje tu szacunek i kultura słowa. Komentarze zawierające słowa powszechnie uważane za obelżywe, nawołujące do nienawiści rasowej, narodowościowej, religijnej, o charakterze hejtu internetowego zostaną usunięte. Podawanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji uzyskasz w polityce prywatności i regulaminie bloga (w wersji na komputery - zakładka po prawej stronie, w wersji mobilnej - u dołu w zakładce strony).