piątek, 18 sierpnia 2017

Prawnik na urlopie

Prawnik na urlopie
Taaak, wróciłam! Jak zapowiadałam dzisiaj kilka słów o urlopie, ale nie w kontekście prawnych uregulowań, a moich urlopowych przemyśleń o urlopie 😎. Podzielę się też z Wami moją wakacyjną radością 😁.


Urlop jest potrzebny

Drodzy, w ubiegłym roku nie byłam nigdzie na wakacjach. W ogóle ostatni raz na wakacjach, takich wyjazdowych byłam trzy lata temu (też nad polskim morzem). Ubiegły rok to była jakaś masakra, pisząc delikatnie. Zaraz po obronie rozpoczęłam pracę, a chwilę potem zapadła decyzja o przystąpieniu do egzaminu wstępnego na aplikację radcowską i szalony wyścig z czasem, żeby przygotować się do tego egzaminu (myślę, że niedługo pojawi się post o moich zmaganiach przedegzaminowych 😉). Nie było czasu na wakacje, była ciągła gonitwa, nauka-praca, praca-nauka. Byłam "wyprana z energii". Co więcej, po egzaminie jedyne wolne dni, to były dni związane ze świętami, ale nie mówcie mi, że wtedy można odpocząć. Dla mnie jest to też tak intensywny okres, że ho ho. Obowiązki domowe i obowiązki związane z pasją do śpiewu skutecznie zapełniają mi wtedy czas wolny, a nawet i wcześniej wkraczają w moją codzienność 😉.
Wakacje 2017
Reasumując, od trzech lat nie byłam na wakacjach, a od roku cały czas, nie przesadzam, zajmowałam się prawem (jeszcze sobie blogiem dołożyłam 😀). Uwierzcie mi, że przez ostatnie dwa miesiące byłam na granicy załamania nerwowego. Wszystko mnie denerwowało, chodziłam poirytowana i siałam pustkę i zniszczenie swoim zachowaniem (zazwyczaj w domu 😂).

Czekałam na ten mój mały tydzień wolny. I doczekałam się, i było cudownie.

Drodzy, nie rezygnujcie nigdy z urlopu! Nawet jeśli nie możecie nigdzie wyjechać, weźcie tych kilka błogich, wolnych dni i pospacerujcie po lesie, polach, łąkach, parkach i nie myślcie o niczym obciążającym. W tej chwili właśnie tak robię. Na bok odstawiłam prawo (dlatego post nie o prawie), nie przejmuję się nim przez tę chwilę i jest uroczo. I wiem, że jak wrócę, spojrzę na to co już mnie przytłaczało w nowym świetle. Odpoczynek jest ważny, tak samo jak czasem trzeba zjeść sałatę, tak też trzeba czasem skorzystać z urlopu 😉.

Słowiński Park Narodowy

Słowiński Park NarodowyUwielbiam przyrodę, uwielbiam kwiatuszki, trawki, gałązki, drzewka, krzaczki, chaszcze, mam fioła na tym punkcie. Przez przypadek znalazłam się więc w raju chaszczy 😊 Przez przypadek, bowiem nie uczestniczyłam w wyborze miejsca wyjazdu. Morze? Jadę! 😋

Pobierający opłaty za wstęp do Słowińskiego Parku Narodowego nie płacą mi za niniejszą reklamę tego miejsca, ale z całego serca, wszystkim wakacyjnym romantykom i miłośnikom chaszczy polecam nadmorskie okolice tego Parku jak i wyprawę po samym Parku! Morze morzem, ale tam są też przeurocze jeziora! Jezioro Gardno, Jezioro Dołgie Małe, Jezioro Dołgie Duże, wydmy, roślinność, której nazw nie spamiętałam, pachnący las, po prostu baaaaaaajka! 😍 Zdjęcia nie oddają uroku tych okolic (pominę fakt, że zdjęcia ze smartfona 😎). Jeśli macie możliwość i chęci nie wahajcie się, te okolice warto zobaczyć!

Wakacje 2017
Jedyny minus mojego urlopu? Plażowanie 😂 Nigdy nie lubiłam plażować. Słońce przy 20 stopniach Celsjusza już było dla mnie okropne. Grzeje na plaży jak w piekarniku (z termoobiegiem). Wielbię patrzeć na morze, stąd dla mnie najlepiej jak jest albo zimno, albo kilka chwil przed zachodem słońca 😉. Z wakacji wróciłam jaka byłam, znaczy się biała jak mąka (dobry filtr UV i cień parawanu mnie przekonują 😉), ale z zapachem morza i przyrody w pamięci.

Oto też przedstawiam małą fotorelację znad morza! 😊 Uściski 😙

Fotografowali: Żanetta Charemska/Ewa Charemska/Emilia Charemska
Wakacje 2017



















Żanetta i prawo









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Króluje tu szacunek i kultura słowa. Komentarze zawierające słowa powszechnie uważane za obelżywe, nawołujące do nienawiści rasowej, narodowościowej, religijnej, o charakterze hejtu internetowego zostaną usunięte. Podawanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji uzyskasz w polityce prywatności i regulaminie bloga (w wersji na komputery - zakładka po prawej stronie, w wersji mobilnej - u dołu w zakładce strony).