sobota, 17 czerwca 2017

Miesiąc z blogiem

zanettaiprawo.plW środę, 14 czerwca, minął miesiąc odkąd opublikowałam tu pierwszego posta. Prace nad blogiem zaczęłam znacznie wcześniej. Wierzcie mi, dla kogoś, kto co prawda sprawnie posługuje się programami typu MS Office i Internetem, wykupienie domeny, podpięcie jej pod (w moim przypadku) Bloggera, zainstalowanie odnośników do Facebooka i Instagrama jest wyzwaniem. Z tego miejsca dziękuję twórcom wszystkich stron z instrukcjami, dzięki którym udało mi się zrobić to wszystko samodzielnie 😉. Teraz wnioski, które zebrałam w trakcie tego miesiąca 😉.


Facebook czy Instagram

Żanetta i prawo na Facebook'uOd samego początku wiedziałam, że muszę mieć medium, dzięki któremu ujawnię się Czytelnikom. Padło na Facebooka. Razem z uruchomieniem bloga, założyłam tzw. fanpage na Fb (facebook.com/zanettaiprawo). Nieco później, bo na początku czerwca uruchomiłam również profil na Instagramie (https://www.instagram.com/zanettaiprawo.pl/).  Na fejsie publikuję materiały często, na IG codziennie.

Gdzie się więcej dzieje? Jak myślicie?

Tak. Na Instagramie. Ruch tam jak w Rzymie. ALE. To z Facebooka jest 99,99% wszystkich wejść na bloga.

Jeśli boicie się, że widzę kto czyta - nie ma czego. Nie widzę. Widzę tylko źródła ruchu sieciowego, liczbę wejść w wybranym zakresie czasowym itp. 😉. Także nie krępujcie się 😊.

Najpopularniejsze posty

Niedzielne. Niedzielne posty rozrywkowe. Nie dziwi mnie to ani trochę. Wiedziałam, że trend będzie szedł w tę stronę 😉. Dlatego, póki co, posty rozrywkowe pojawiają się w stosunku 1:2 wobec postów dotyczących prawa (w tym tygodniu wyjątkowo 1:1).

Reakcje

Reakcji pod samymi postami na blogu (komentarze) jest jak na lekarstwo. Szkoda. Dlaczego? Tak naprawdę nie wiem, jaki stosunek mają moi Czytelnicy do mojego bloga. Znam statystki liczbowe, nie wiem, co odbiorcy myślą.

@zanettaiprawo.plTzn. nie wiem, co myślą odbiorcy, których nie znam, albo, których znam, a z którymi sporadycznie rozmawiam. Inne opinie znam. Generalnie blog został odebrany jako "dobry pomysł" albo "fajny pomysł". Wiem też, że są opinie negatywne. Ponoć niektóre posty są nudne i nie da się ich czytać 😉. Ostatnio staram się to zmienić 😉.

Ponadto jestem też zapytywana, czy ludzie rozpoznają mnie już na ulicy, proszą o autografy i zdjęcia ze mną 😉. Odpowiadam: nie mogę spokojnie przejść ulicami miasta 😀. Serio: no bez przesady 😂.

Przemyślenia

Podoba mi się blogowanie, choć póki co nie ogarniam niektórych rzeczy, które powinnam (m.in. pozycjonowanie, które spędza mi sen z powiek😱). Mam nadzieję, że tak samo jak i ja się otwieram, tak też otworzą się moi Czytelnicy. Mam nadzieję, że Czytelników tych będę mieć. Wierzę, że założone cele (o których piszę w poście pierwszym) uda mi się zrealizować w jak największej części. Póki co, jestem na dobrej drodze. Mam mnóstwo pomysłów na rozwój tego przedsięwzięcia. Część zależy ode mnie, część od tego, czy moi Czytelnicy zechcą ze mną pozostać i czy dołączą do mnie nowi 😉.
Blog prawniczy
Z tego miejsca pragnę podziękować wszystkim, dzięki którym blog ten się rozwija. Dziękuję moim niezawodnym fotografom i wszystkim, którzy są ze mną tu, na Facebooku oraz na Instagramie. Obawiałam się, że czytać mnie będzie garstka osób, a każdy z postów ma ok. 100 wejść (niektóre więcej) - może dla niektórych to mało - dla mnie jest to liczba niespodziewana, zaskakująca 🙀. DZIĘKUJĘ i mam nadzieję - do kolejnego spotkania przy tekście na blogu 😘😘😘.


Uściski 😙

Fotografowali: Emilia Charemska/Ewa Charemska


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Króluje tu szacunek i kultura słowa. Komentarze zawierające słowa powszechnie uważane za obelżywe, nawołujące do nienawiści rasowej, narodowościowej, religijnej, o charakterze hejtu internetowego zostaną usunięte. Podawanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji uzyskasz w polityce prywatności i regulaminie bloga (w wersji na komputery - zakładka po prawej stronie, w wersji mobilnej - u dołu w zakładce strony).