środa, 31 maja 2017

Czy suweren to kosmita?



Demokratyczne państwo prawne i zwierzchnictwo naroduDziś zaczynamy nieco bliżej poznawać naszą ustawę zasadniczą. Rozpoczynamy oczywiście od rozdziału pierwszego. Nie będziemy jednak omawiać go od deski do deski, skupimy się przede wszystkim na art. 2 i 4, z naciskiem na ten ostatni.


Zanim jednak do tego dojdziemy, należy nakreślić, co ogólnie w tym rozdziale się znajduje. W rozdziale zatytułowanym Rzeczpospolita znajdziemy takie postanowienia jak to, że Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli, demokratycznym państwem prawnym, w którym władza zwierzchnia należy do Narodu, która strzeże niepodległości i nienaruszalności swych granic, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela. Znajdziemy tu również zapisy o tym, że zapewnia się równy dostęp do dóbr kultury, o działaniu organów władzy publicznej na podstawie i w granicach prawa (!), o tym, że Konstytucja jest najwyższym prawem w państwie o bezpośrednim zastosowaniu. Zgodnie z ustawą zasadniczą Polska winna przestrzegać obowiązującego ją prawa międzynarodowego, ustrój państwa opiera się na trójpodziale władzy. W naszym kraju gwarantuje się wolność tworzenia i działania partii politycznych (poza takimi, które odwołują się do nazizmu, faszyzmu i komunizmu oraz nienawiści rasowej i narodowościowej – takie są zakazane). Nadto mowa tu o wolności prasy i środków społecznego przekazu, decentralizacji władzy publicznej, wspólnocie samorządowej, samorządach zawodowych, organizacjach społecznych i fundacjach, definicji małżeństwa, opiece nad weteranami walk o niepodległość, wolności działalności gospodarczej, ochronie własności i praw dziedziczenia, ochronie pracy i nadzorze nad warunkami jej wykonywania, równouprawnieniu kościołów i związków wyznaniowych, zadaniach Sił Zbrojnych, języku urzędowym, godle, barwach, hymnie i stolicy Polski.
To się wzniośle i patetycznie zrobiło… Cóż, taki przywilej Konstytucji 😉

Demokratyczne państwo prawne


Zgodnie z art. 2 Konstytucji RP: Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
Co to jest demokratyczne państwo prawne? Wskazuje się na dwie płaszczyzny tego pojęcia:
1)   formalną – zgodnie z nią wszelka działalność państwa i jego organów opiera się na zasadzie legalności (prawie), podziale władz i ich wzajemnej kontroli,
2)  materialną – podstawą działań państwa są takie wartości jak – sprawiedliwość, wolność, równość obywateli, demokratyzm oznaczający, że podstawę wyboru władz i organów państwa stanowią powszechne wybory przy założeniu pluralizmu politycznego.

Wskazuje się, że omawiana zasada wytycza kierunki rozwoju ustroju państwa oraz jest nakazem zarówno dla parlamentu, jak i wszystkich organów państwowych, by  poprzez swą działalność realizowały ją, tj. by podejmowano działania zgodnie z prawem, by prawo stało ponad państwem. W demokratycznym państwie prawnym istnienie organu państwowego opiera się na prawie określającym jednocześnie kompetencje tego organu i wyznaczającym granice jego kognicji.

Demokratyczne państwo prawne urzeczywistniające sprawiedliwość społecznąZasada demokratycznego państwa prawnego stanowi w naszym kraju źródło wielu innych zasad, z których większość wydaje się nam wszystkim czymś naturalnym i nie zastanawiamy się tak naprawdę jakie są ich podstawy, przyjmując ich istnienie za pewnik. Należy jednak zauważyć, że postuluje się zamknięcie katalogu wynikających zasad z zasady demokratycznego państwa prawnego, bowiem interpretacje tej krótkiej zasady zaczęły przerastać jej treść. Wskazano przy tym na zasady konstytuujące demokratyczne państwo prawne w kraju nadwiślańskim, a wśród nich znajdują się: ochrona życia ludzkiego w każdej fazie rozwoju, zaufania obywateli do państwa, ochrona praw nabytych, zakaz retroakcji prawa – niedziałanie prawa wstecz, dostatecznej określoności regulacji prawnych, zakaz stanowienia aktów normatywnych niezgodnych z aktami normatywnymi wyższego rzędu, dochowania ustawowego trybu uchwalania ustaw, domniemania niewinności, proporcjonalności, przyzwoitej legislacji, praworządności.

Stosowanie się do tych zasad gwarantuje obywatelom życie w idealnym demokratycznym państwie prawnym 😹. Sami zresztą widzicie, że gdyby przestrzegano tych zasad w sposób skrupulatny i z najwyższą starannością, żylibyśmy jak w bajkowej sielance 😉. Natomiast to, że tak nie jest (nie oszukujmy się) potwierdza prawdę odwieczną: życie to nie bajka 😁. Choć z drugiej strony może warto dążyć do ideału? Młodzi – do dzieła, w Was cała nadzieja! 😉

Suweren a zwierzchnictwo narodu


Zanim przejdziemy do kwestii suwerenności w kontekście art. 4 Konstytucji RP, zadajmy sobie pytanie: co to jest suwerenność. Zgodnie ze Słownikiem Wyrazów Obcych (no, kosmici 😀), suwerenność oznacza niezależność w stosunkach z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi, a także najwyższą władzę, zwierzchnictwo. W doktrynie prawa konstytucyjnego podnosi się, że suwerenność to władza pierwotna, trwała, niezależna w stosunkach wewnętrznych i zewnętrznych oraz prawnie nieograniczona. Kto więc w takim razie może być podmiotem suwerenności, czyli suwerenem? Mądrzy dumali, zastanawiali się, przede wszystkim w zakresie uzasadnienia przekazania władzy w państwie określonym podmiotom, aż w końcu wykoncypowali, że suwerenem winien być naród. Skoro naród może być suwerenem, to w naszej Konstytucji pojawia się art. 4 o brzmieniu: ust. 1 Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. Ust. 2 Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

Władza zwierzchnia należy do naroduDobrze, dobrze, tak lecimy aż doszliśmy poniekąd do przekazywania suwerenności innemu podmiotowi przez naród, nie wyjaśniając pojęcia narodu. Co to więc jest ten naród w ujęciu naszej Konstytucji? W nauce prawa konstytucyjnego naród pojmuje się jako zbiorowość polityczną obywateli bez względu na ich przynależność etniczną. W ujęciu Konstytucji RP naród określa się jako grupę ludzi złączonych ze sobą w politycznym sensie, odrębną od innych w sposób świadomy i działającą zgodnie z tą świadomością. W tym miejscu należy podkreślić, że naród będący podmiotem władzy nie może być pojmowany jako suma tworzących go jednostek, ale jako jednolita całość.
 Podnosi się , że według Konstytucji władzę państwową w Polsce sprawuje Naród, czyli ogół obywateli naszego państwa, więc podstawą przynależności do tak rozumianego Narodu jest fakt posiadania obywatelstwa polskiego. Zatem o tym, kto wchodzi w skład Narodu, przesądzają zasady odnoszące się do kwestii obywatelstwa.

W tym miejscu przytoczę, a właściwie zacytuję pogląd nieco odmienny w kwestii tego, co tak naprawdę oznacza pojęcie narodu w świetle art. 4 Konstytucji: „Przepis ten powtarza jedną z najbardziej trwałych fikcji podtrzymywanych w konstytucjonalizmie światowym co do dzierżyciela (piastuna) władzy najwyższej w państwie. Nie jest nim Naród, tak jak się go pojmuje potocznie albo w różnych teoriach mniej lub bardziej go idealizujących. Według omawianego przepisu narodem są zaledwie osoby uprawnione do głosowania, czyli zwykle mniej niż połowa obywateli kraju. Najlepiej byłoby, gdyby Konstytucja RP pominęła - jak to czyni szwajcarska ustawa zasadnicza - taką wzniosłą deklarację”[1]. 😂

 Autorskie przemyślenia


Wszyscy jesteśmy suwerenemDrodzy Czytelnicy, ostatnimi czasy dużo się mówi o suwerenie, o narodzie jako suwerenie i dyskwalifikuje się pewne grupy społeczne z tego pojęcia ;). Najczęściej dzieje się to w kontekście związanym z pośrednim sposobem sprawowania władzy przez suwerena (czyli jak stanowi ust. 2 art. 4 Konstytucji sprawowania władzy przez przedstawicieli). Nie zauważa się tylko jednego – suweren scedował swoją władzę na określone organy (Sejm, Senat, Prezydent), a nie na określone ugrupowania polityczne. To, że ktoś zasiadł w tym organie, nie prowadzi do prostej konkluzji, że stało się to wolą suwerena (narodu). Wolą suwerena stało się, że zasadniczo swą władzę sprawuje on przy pomocy instytucji charakteryzujących demokrację pośrednią – wybory (instytucje demokracji bezpośredniej – referendum, plebiscyt, inicjatywa ludowa itp.). Miejmy tę wiedzę i cieszmy się, że ją mamy i o tym wiemy. Wszak, niezależnie od pojawiających się twierdzeń – wszyscy jesteśmy suwerenem 😉. Im wcześniej poczujemy się cząstką narodu i suwerenem, tym większe szanse na prawdziwą demokrację pośrednią (bezpośrednią też) – taką, w której głosować pójdzie więcej niż przy dobrych wiatrach 40% uprawnionych, taką, w której nie będziemy wybierać pomiędzy złem a złem koniecznym, a pomiędzy rozsądnymi treściami i wartościowymi ludźmi, którzy mają do zaoferowania dobro, piękno i sprawiedliwość. Wiem, wiem, jestem niepoprawną marzycielką… 😇

Tym oto sposobem, pół żartem, pół serio, doszliśmy do świadomości dotyczącej demokratycznego państwa prawnego i suwerenności 🙌. Wszyscy znamy też odpowiedź na pytanie postawione w tytule, prawda? 😏

Uściski 😙

Post został opracowany na podstawie:
Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.,
Prawo konstytucyjne, B. Banaszak, Warszawa 2010,
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, W. Skrzydło, LEX,
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, M. Haczkowska (red.), LEX.

Fotografowała: Emilia Charemska



[1] K. Complak [w:] Haczkowska Monika (red.), Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, LEX.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Króluje tu szacunek i kultura słowa. Komentarze zawierające słowa powszechnie uważane za obelżywe, nawołujące do nienawiści rasowej, narodowościowej, religijnej, o charakterze hejtu internetowego zostaną usunięte. Podawanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji uzyskasz w polityce prywatności i regulaminie bloga (w wersji na komputery - zakładka po prawej stronie, w wersji mobilnej - u dołu w zakładce strony).